17 czerwiec 2019

Działać niezwykle szybko Emitent spóźnia się z pieniędzmi? Trzeba go szybko wezwać do zapłaty, zanim będzie za późno

Dochodzenie wierzytelności z obligacji można zacząć od powołania się na kodeks cywilny. Drugą możliwością jest zastosowanie przepisów ustawy o obligacjach. Podstawą roszczenia są również same warunki emisji.

Gdy emitent spóźnia się z pieniędzmi, obligatariusz musi działać niezwykle szybko (Fot. serwis agencyjny MondayNews)
Emitent odpowiada za to zobowiązanie całym swoim majątkiem. Oczywiście w praktyce musi go faktycznie posiadać. Gdy jest w zawinionym opóźnieniu, inwestor powinien jak najszybciej uzyskać tytuł wykonawczy z klauzulą wykonalności i skierować sprawę do komornika. Liczy się pośpiech, bo nieuczciwie działająca firma może zwyczajnie zniknąć. Ponadto na sam nakaz zapłaty zwykle czeka się kilka miesięcy. Po ogłoszeniu upadłości przez dłużnika odzyskanie pełnej kwoty staje się niezmiernie trudne, bo zasoby upadłego są dzielone między wszystkich jego wierzycieli. Inwestorzy są pod koniec tej listy, o ile obligacje nie są zabezpieczone.

Prawo chroni obligatariusza

Roszczenia wobec emitenta są oparte na odpowiedzialności kontraktowej, czyli umownej, wynikającej z niedotrzymania warunków umowy. W tego typu sprawach problemem bywa niewykupienie obligacji i niewypłacanie odsetek. Wówczas zastosowanie ma art. 471 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, dłużnik jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Wyłączenie odpowiedzialności może dotyczyć spraw losowych, na które zadłużony nie ma wpływu.

Jeśli w trakcie emisji lub obsługi obligacji doszło do czynu niedozwolonego, roszczenie może być oparte również na art. 415 kodeksu cywilnego. Jeżeli sytuacja wygląda w ten sposób, że np. spółka nie reguluje zobowiązań i nie można się z nią skontaktować, to należy zawiadomić o tym fakcie prokuraturę. Śledczy sprawdzą, czy zostało złamane prawo. Polega to m.in. na analizie dokumentów, w tym prawdziwości złożonych oświadczeń i zapewnień, a także na przesłuchiwaniu świadków. W tych pracach obligatariusz może uczestniczyć jako pokrzywdzony lub oskarżyciel posiłkowy. W przypadku postawienia zarzutów i sporządzenia aktu oskarżenia, ustalenia prokuratora potwierdza lub odrzuca sąd.

W praktyce nie ma znaczenia, na który przepis powoła się inwestor. Powinien on znać swoje prawa, aby podjąć odpowiednie działanie i złożyć pozew. Natomiast to sąd ocenia fakty i stosuje odpowiedni przepis, według swojego uznania. Obligatariusz może również dochodzić roszczeń w postępowaniu nakazowym, w trybie art. 485 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Jest to na ogół szybsze niż zwykły proces.

Problemy z emitentami

Niestety pełna odpowiedzialność emitenta nie rozwiązuje problemu, gdy nie ma on żadnego majątku. Odzyskanie jakiejkolwiek kwoty jest wtedy właściwie niewykonalne. Warto przy tym pamiętać, że termin przedawnienia roszczeń wynosi obecnie 6 lat. W niektórych przypadkach może mieć jeszcze zastosowanie 10-letni okres, zaczynający się przed 2018 rokiem. Dotyczy to żądań, które powstały przed wejściem życie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 13 kwietnia 2018 roku.

Najczęściej dochodzi właśnie do takich sytuacji, że emitent nie ma majątku, który pozwalałaby mu na spłacenie zadłużenia. Można z tego wnioskować, że obligatariusze nie sprawdzają zasobów finansowych przyszłych dłużników przed podejmowaniem decyzji inwestycyjnych. I w tym tkwi problem. Rzadko występują oszustwa polegające wprost na zatajeniu informacji dotyczących finansów emitenta. Większość inwestorów ma zatem szanse na to, aby uniknąć tego typu kłopotów.

Jeśli już dojdzie do tzw. defaultu, czyli niewykupienia obligacji, należy dążyć do jak najszybszego uzyskania tytułu wykonawczego i sprawnego przeprowadzenia egzekucji z istniejącego jeszcze majątku. Najpierw trzeba wysłać wezwanie do zapłaty. Można je również doręczyć osobiście. W przypadku braku reakcji lub odpowiedzi informującej o tym, że należność zostanie uiszczona w późniejszym terminie, np. za miesiąc, inwestor powinien złożyć pozew do sądu.

Dopełnienie formalności samo w sobie nie jest skomplikowane, ale trzeba działać szybko, żeby właściwe pismo zostało doręczone, zanim emitent zniknie lub przestanie być wypłacalny. W takich przypadkach zdarza się, że dłużnik zmienia siedzibę i trudno go znaleźć. Wówczas inwestor może zwrócić się do prokuratury. Miejsce pobytu poszukiwanych osób ustala policja. Nic nie stoi na przeszkodzie, by obligatariusz podjął się samodzielnych poszukiwań, ale to wymaga dodatkowych środków finansowych i czasu.

Należy dodać, że w praktyce wydanie nakazu zapłaty zajmuje przynajmniej kilka miesięcy. Jeżeli emitent wniesie sprzeciw lub zarzuty od nakazu, to oczekiwanie na zaległe pieniądze jeszcze bardziej się wydłuży. Jednak to akurat rzadko się zdarza, gdyż taki zabieg wymaga opłaty. Gdy spółka nie ma na nią środków, rezygnuje z tej możliwości.

Obligatariusz ma natomiast prawo do złożenia wniosku o zabezpieczenie roszczenia. Oznacza to, że zanim dostanie nakaz zapłaty, komornik zajmie środki na rachunku emitenta. Jednak nie w każdej sytuacji sąd wyraża na to zgodę. Może uznać, że nie jest to celowe, gdy dłużnik jest wypłacalny. Wówczas nie powinno być problemu z wyegzekwowaniem roszczenia po uprawomocnieniu się nakazu lub wyroku.

Gdzie są jeszcze pułapki?

Wszelkiego rodzaju propozycje dotyczące spłaty zobowiązań w późniejszym terminie czy wypłaty jedynie odsetek należy traktować z dużą ostrożnością. Trzeba szczególnie uważać na propozycje składane dopiero po zwróceniu się do emitenta o wypłatę środków, ponieważ tak właśnie na ogół postępują nieuczciwe spółki.

Niektóre podmioty same uprzedzają obligatariuszy o tym, że nie będą mogły wykupić obligacji, a także składają konkretne propozycje rozwiązania problemu. Takie działanie zwiększa zaufanie inwestorów.  Emitent nie ucieka, lecz prosi, aby dać mu dodatkową szansę. Zapowiada uregulowanie należności, np. po sprzedaniu wskazanej nieruchomości. To świadczy o pewnej transparentności. Jednak wszelkie obietnice warto weryfikować, m.in. sprawdzając we własnym zakresie opinie o danej firmie.

W toku zbierania informacji o dłużniku, może wyjść na jaw, że np. przedstawił on nieprawdziwe informacje o swoich finansach lub wykorzystał uzyskaną kwotę niezgodne z warunkami emisji. O takich oszustwach należy powiadomić prokuraturę. Jako podstawę zawiadomienia można wskazać art. 286 kodeksu karnego. Oczywiście organ ten może inaczej zakwalifikować dany czyn. Inwestor powinien jedynie dokładnie go opisać. Im szybciej do tego dojdzie, tym większe będą szanse na zabezpieczenie dokumentów i majątku, który może posłużyć do naprawienia szkody.

Gdy emitent ogłasza swoją upadłość, to oznacza, że nie jest już w stanie regulować swoich zobowiązań. Odzyskanie pełnej kwoty jest w takiej sytuacji bardzo trudne, gdyż majątek upadłego jest dzielony między wszystkich jego wierzycieli, nie tylko pomiędzy obligatariuszy. Kolejność zaspokajania wierzytelności reguluje art. 1025 kodeksu postępowania cywilnego. Pierwszeństwo mają należności publiczno-prawne, następnie pracownicze i ewentualnie alimentacyjne. Inwestorzy są dopiero pod końcu tej listy, o czym również warto pamiętać.

Inaczej jest w sytuacji, gdy obligacje są zabezpieczone, np. przez poręczenie prezesa spółki. Warunek jest tylko taki, żeby faktycznie posiadał on majątek. W takim przypadku przedmiot zabezpieczenia służy w pierwszej kolejności zaspokojeniu roszczeń z nich wynikających. To może być np. nieruchomość. Oczywiście musi ona przedstawiać konkretną wartość rynkową, aby stanowiła rzeczywistą a nie iluzoryczną gwarancję.

REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Brodnicy

kiedy
2019-11-29 18:00
miejsce
Brodnicki Dom Kultury, Brodnica,...
wstęp biletowany




Szanowny Czytelniku!

Przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszych serwisów.
Zamykając ten komunikat (kliknięcie w przycisk "Przejdź Dalej" lub "X"), zgadzasz się na wskazane poniżej działania.


Stosowanie plików cookies i innych technologii

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies (ciasteczka) i inne pokrewne technologie, które mają na celu:
- Zapewnienie bezpieczeństwa podczas korzystania z naszych stron
- Ulepszenie świadczonych przez nas usług poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych i statystycznych
- Poznanie Twoich preferencji na podstawie sposobu korzystania z naszych serwisów
- Wyświetlanie spersonalizowanych reklam, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom

Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Bez wprowadzenia zmian ustawień, informacje w plikach cookies mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.


Administratorzy danych

Administratorem tych danych jesteśmy my, czyli Twoje-Miasto Sp. z o.o., ul. Legionów 57A 86-300 Grudziądz jak również nasi Zaufani Partnerzy z którymi współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w Polityce Prywatności.


Jak wykorzystujemy Twoje dane

W ramach świadczonych przez nas usług staramy się wyświetlać reklamy odpowiadające Twoim zainteresowaniom, które dotyczą naszych produktów oraz produktów klientów korzystających z naszych usług reklamowych (marketing bezpośredni). W tym celu wykorzystujemy informacje zapisywane w plikach cookies, które otrzymujemy podczas korzystania z naszych stron. Nasze działania podejmowane są zgodnie z obowiązującym prawem w ramach tzw. uzasadnionego interesu administratora danych, ponieważ chcemy, by wszystkie nasze usługi, w tym wyświetlane reklamy, były najlepiej dopasowane do potrzeb użytkownika.


Wykorzystywanie Twoich danych przez naszych partnerów

Podobne działania w celach marketingowych podejmują nasi Zaufani Partnerzy, którym udostępniamy powierzchnię reklamową na naszych stronach. Wśród Zaufanych Partnerów znajdują się dostawcy technologii reklamowej, sieci reklamowe, domy mediowe, agencje interaktywne oraz reklamodawcy.
Nasi partnerzy gromadzą i wykorzystują informacje określające Twój sposób korzystania z naszych serwisów. Dzięki temu wyświetlają reklamy najbardziej dopasowane do uzyskanych informacji oraz udostępniają je innym podmiotom wyświetlającym lub zlecającym reklamę w Internecie.
W związku z reformą prawa ochrony danych osobowych nasi partnerzy potrzebują Twojej zgody na działania, których dokonują na naszych stronach. W przypadku jej udzielenia nasi partnerzy będą mogli, w ramach uzasadnionego interesu, wykorzystać Twoje informacje także dla celów analitycznych służących ocenie skuteczności podejmowanych działań marketingowych.
Pamiętaj, że ewentualna zgoda jest Twoją dobrowolną decyzją, natomiast brak jej udzielenia może wpłynąć na Twój komfort korzystania z naszych serwisów. Reklamy nieodpowiadające zainteresowaniom użytkownika są nie tylko nieatrakcyjne, ale i drażniące dla odbiorcy.

Zgodę możesz udzielić poprzez zamknięcie tego komunikatu (kliknięcie w przycisk "Przejdź do serwisu" lub "X"). Udzieloną zgodę możesz w każdej chwili wycofać, co jednak nie będzie równoznaczne z tym, że korzystanie z tych informacji do czasu wycofania zgody było niezgodne z prawem.


Jakie masz prawa?

Masz pełne prawo do zgłoszenia podmiotowi wykorzystującemu Twoje dane osobowe żądania dostępu do tych informacji, ich poprawiania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania. Pamiętaj jednak, że nie w każdym przypadku możliwe jest zrealizowanie Twoich praw w odniesieniu do informacji zapisanych w plikach cookies.

Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

email:
hasło:
 
bezpieczne logowanie SSL
zapomniałem hasła | zarejestruj się